Sklep H&M

Sklep H&M i naturalny ruch ludzi. 
Artykuł: Uliczna moda - Streetfashion, Street, styl ulicy: czyli jak ubierają się ludzie w mieście
Sklep H&M i naturalny ruch ludzi
Czytaj cały artykuł i ogladaj więcej zdjęć: Uliczna moda - Streetfashion, Street, styl ulicy: czyli jak ubierają się ludzie w mieście

Komentarze
  • Rewela 13-05-2007 g. 14:55:16
    W duzym miescie kocham to,że ludzie widza w modzie to co jest w niej najistotniejsze mianowicie to,ze umieja sie nia bawic i wzajemnie sie inspiruja.
  • MaDiA 17-04-2008 g. 02:17:02
    dużo ludu
  • sasiadka 16-12-2008 g. 23:34:54
    ta droga pragne przeprosic , ze osmielilam sie sprawiac klopoty w sklepie na Marszalkowskiej......I ZADAC MOWIENIA W JEZYKU POLSKIM...w Polsce. Niejaka Tamara czy moze inaczej/?/ opryskliwie pouczyla mi ze nie mowi po polsku ...i pyta napastliwie czy MOWIE PO ANGIELSKU.Nie wspomniala . ze mowi w j, r o s y j s k i m....../WYPARLA sie biedaczka pochodzenia ukrainskiego/Patrzyla na mnie z gory z pretensja jakby byla WLASCICIELEM KTOREMU i n t r u z NARUSZA PRZESTRZEN JEGO WLASNOSCI.JEDNO jest PRAWO prawo klienta . Widac ta cudzoziemka ....... nie rozumiala ze do klienta trzeba byc uprzejmym i ze znajduje sie biedaczka w POLSCE.Na sali nie bylo latwo osiagalnych polskich? pracownikow ...jako o POLKA i obywatelka wyrazilam swoje opinie obywatelska...do prac. ochrony i jego zwierzchnika jak sie podawala/miala spora torbe u boku/?/ .straszyli mnie konsekwencjami wizyty u kierownika...ale nikt nie spytal o co pytalam owa " ukrainke"...pytalam o marerialy z domieszka welny , bo nie szukam" plastiku"...przy kasie , do ktorej udalam sie nikt nie zawraca sobie glowy zawartoscia welny w /?/ no wlasnie. AROGANCJA i daleko posunieta niechec personelu/ ktory byl swiadkiem...slyszal cos nie cos z tego/Mieszkam obok D.Centrum....i od dzisiej moge tylko wyrazac sie zle i z dezaprobata o sklepie ktory ignoruje / albo sam ma taki stosunek do petajacych sie po sklepie/ JAKI PAN TAKI... K R A M.i NIE MA ZADNYCH TLMACZEN ani prob usprawiedliwiania takiego myslenia o sprzedazy. "New Yorker" w Zlotych Tarasach przejmie to co inni ...w swej zarozumialosci ...straca. Jka ide do sklepow to wiem czego szukam ....i komu dam zarobic ,,,no ale z tekstu wynika komu nie daje nigdy nic zarobic...z mojej kieszeni klienta ...
  • kot312 07-08-2010 g. 16:17:08
    super:)
Dodaj swój komentarz
Dodaj swoją opinię:

Nick:

Treść: