Zara ciuchy

Zara. W Zarze zawsze są fajne ciuchy. Zara Wola Park tel. 022 533 44 86. 
Artykuł: Wola Park - Galeria Handlowa na Woli
Zara. W Zarze zawsze są fajne ciuchy. Zara Wola Park tel. 022 533 44 86
Czytaj cały artykuł i ogladaj więcej zdjęć: Wola Park - Galeria Handlowa na Woli

Komentarze
  • mati 25-02-2007 g. 10:35:39
    ja bardzo lubie zare zawsze tam wchodze i zawsze znajduje coś ciekawego dla siebie i moich dzieciAtek a i mąż zawsze coś wypatrzy,ale...uważam że ceny czasem są przesadzone
  • Makówa 10-04-2007 g. 15:32:29
    Ja tez lubię zare
  • ooo 31-08-2007 g. 05:35:27
    no ceny to sa z niewiadomo skad:P:P:P
  • nieznajoma 16-11-2007 g. 11:38:51
    Lubię robić zakupy w Zarze ale ostatnio zgłosiłam tam kilka reklamacji. Poinformowano mnie, że gdy rozpatrzą moje zgłoszenie to zostanę poinformowana telefonicznie. Ogromne rozczarowanie- ani razu nikt do mnie nie zadzwonił a reklamację odbierałam 14 dnia lub później... I gdzie tu podejście klientowi na przeciw, aby się nie zrażał:(
  • dorota 13-01-2008 g. 21:23:42
    dziewczyny jejku nie straszcie mnie jutro chcę tam zareklamować również spodnie to tez jeansy tez mi farbuja tak że mam czarne nogi ale to jeszcze nie wszystko zaczeły mi się robić dziurki w kilku miejscach i się powiększaja próbowałam cos z nimi zrobić jak były małe ale teraz to tragedia spodnie za 200zł i są gorszego gatunku niż te na bazarze dziury się powiększaja mam nadzieję że tak mnie nie potraktują
  • Rozgoryczona 27-02-2008 g. 19:27:40
    Ja oto miałam taką sytuację. Kupiłam bluzkę, a że kosztowała jak na moją kieszeń sporo (około 150zł) nie założyłam jej od razu tylko schowałam do szafy. Po paru dniach nadeszła sposobna okazja do jej założenia więć odcięłam metkę i rozłożyłam bluzkę na desce do prasowania. I otóż moim oczom ukazały sie 2 dziurki. Zapakowałam blzkę do torby i pojechałam reklamować.Panie powiedziały, ze to potrwa 2 tyg ale, że sama mam do nich dzwonić co i jak z reklamacją - co moim zdaniem jest dziwne bo skąd mam wiedzieć kiedy mam zadzwonić. Odczekałam i zadzwoniłam po paru dniach. Moja reklamacja nie została uznana!! Jeszcze nie bylam w sklepie więc nie znam powodu jej odrzucenia. Jest mi jednak okropnie przykro i czuję się oszukana. Nie miałam jej ani razu na sobie, nie prałam i nie zdążyłam wyprasować. Co to za rzeczoznawca, który tego nie widzi?? Mam ponieść koszty rzeczy której nigdy nie założe bo ktoś ją uszkodził przed moim zakupem? Załuję, że nie weszłam na tą stronę wcześniej, wiedziałabym że nie mam na co liczyć (na pewno nie na fachowość). Moja rada oglądajcie wszystko kilka razy, chociarz to obłęd i nienormalne i nie liczcie na zrozumienie i zaufanie. POZDRAWIAM
  • Rozgoryczona c.d. 28-02-2008 g. 18:00:07
    Odebrałam opinie rzeczoznawcy. Cytuję: "Uszkodzenie mechaniczne-prawdopodobnie próba prasowania zbyt gorącym żelazkiem". Jestem zaszokowana szczerze powiedziawszy, nie wiem co powiedziec. Mogę się odwoływać do tego samego "rzeczoznawcy" Zary albo i to zrobię iść do Rzecznika Praw Konsumenta. Trzymajcie kciuki-to jest jawna niesprawiedliwość.
  • kasia 06-03-2008 g. 12:44:33
    ja kupilam 2 miesiace temu kurtke zimowa, i nawet jednego sezonu nie przetrzymla, pruja sie szwy, odpadly guziki, zamek sie przekrzywil w trakcie noszenia na prawa noge !! porwala sie pod pach, nie jest za mala, i na rekawie, nie mam rachunku, tylko metke i torbe, wiec nie wiem czy mo w ogole kos uzna reklamacje, myslicie ze isc bez paragonu ? tylko z metka i torba?to w sumie jest dowod zakupu... 299 zl a kurka ktorra kupilam w reporerze za 90 zl mam juz 3 lata , tandeta z Indii czy Malezjii, nie warto !! zara to badziewie !!
  • cw 15-03-2008 g. 15:18:53
    Niestety Zara ma fajne projekty ale jakość ubrań jest słaba. Warto kupiowac tylko po przecenie. Jeansy bardzo kiepskie,kurtki uszyte tak ze widac ze to masówka.
  • poolin 11-04-2008 g. 17:51:12
    hej dziewczyny a jak z wymianą?? .. jak chce wymienić jeansy bo się strasznie poszerzyły po jednym założeniu i mi dosłolwnie spadają z tyłka :P???????? co o tym myślicie / czy pozwolą mizamienić na mniejsze?
  • Magda 12-08-2008 g. 12:48:27
    ja kupuję w zarze od kilku lat i ostatnio zauważyłam, że jakość ubrań się znacznie pogorszyła. szczególnie jeśli chodzi o bardzo słabe szwy...wszytskie spodnie się rozchodzą...zresztą bluzeczki też
  • wielbicielka 08-10-2008 g. 15:58:40
    Na tematjakości ubrań w zarze to musze przyznać że ostatnio sie znacznie pogorszyła ale jak byłam w Maroco to tam też byla zara i ubrania byly wprost idealne napewno nie ma co porownywac tych z tamtad poniewaz te w polsce sa beznadziejne... spodnie i kurtka oraz torba juz po pół roku sie jeszcze trzymaja! a po spodniach nawet nie widac ze sa noszone czy sprany jest kolor a co najwazniejsze w przeliczeniu na nasze złotówki ubrania buly o polowe tansze! no coz radze sprubowac za granica:P i nie zrazajcie sie tak bardzo do zary poniewaz raz na jakis czas mozna znalesc cos fajnego, pozdrawiam:)
  • olusssiAA 27-10-2008 g. 10:29:26
    Sklep dla sNOBÓW :P
  • Sujeczka-Laleczka 16-01-2009 g. 16:31:53
    Nieco drogo, ale ubrania spoks:)
  • mrss 12-04-2009 g. 15:56:57
    nie,no proszę Was, można poiwiedzieć wszystkoo Zarze, ale nie, że jest to sklep snobistyczny...:D to zwyczajna sieciówka, dla przydroga.
  • Adrian 12-04-2009 g. 23:16:58
    owszem jest to sieciowka, z ubraniami bardzo slabej jakosci, wrecz marnej.. Ale Polska nalezy do krajow bylego bloku komunistycznego.. I co za tym idzie? Nie kazdego stac na ta zare... Tym bardziej, ze w Europie Zahodniej ceny sa o wiele nizsze, a zarobki kilkakrotnie wyzsze!
  • poznaniak 09-05-2009 g. 20:08:34
    Własnie idąc dziś ulicą, poczułem ze coś nie w porządku z moim butem... :] W JEDNEJ CHWILI ODKLEIŁA SIĘ GUMOWA PODESZWA OD BUTA !!! - trampki kupione w zarze za 159 zł, nie pochodzilem w nich nawet miesiąc, prawdopodobnie sie rozkleiły z tego powodu ze wczoraj szedlem w nich w deszczowa pogode - w sumie jakies moze 1000m. W zyciu mi sie cos takiego nie przytrafilo, zeby od butow sie odklejala podeszwa, nie wiem czy teraz nie nosic w torbie drugiej pary na wszelki wypadek ;/ STANOWCZO ODRADZAM KUPOWANIE BUTOW W ZARZE , JESLI CHCESZ W NICH POCHODZIC DLUZEJ NIZ MIESIĄC!!! druga rzecz- bluza kupiona w zarze - po 2 praniu w 30stopniach wyblakła, po ok. 4-5 noszeniach URWAŁ SIĘ ZAMEK przy probie zapięcia bluzy. Na szczescie bluze kupilem za 50 zl na wyprzedazy. WNIOSEK: w zarza warto kupować rzeczy WYŁĄCZNIE NA WYPRZEDAŻACH, chyba ze kogos stac na to zeby kupowac rzeczy ktore zalozy zaledwie pare razy. W zarze CENY są zdecydowanie NIEADEKWATNE DO JAKOŚCI! i na koniec - jak już ktoś tu słusznie zauważył - czy kazdy sprzedawca w zarze musi byc nieuprzejmy i gburowaty?
  • jolka 26-06-2009 g. 11:44:48
    witam .popieram tych, którzy twierdzą, iż zara szyje ubrania marnej jakości. Właśnie wyprałam pierwszy raz płaszczyk kupiony rok temu za 450 zł i okazało się, że mój płaszcz z beżowego zamienił się w coś o kolorze szaro brązowego - podszewka zafarbowała. No cóż ubranko wylądowało w koszu. Nic dodać nic ująć. Jedna rada : zrezygnować z zary.
  • kala 06-07-2009 g. 22:12:58
    Ten sklep to porażka. kupiłam kozaki za 200 zł, trochę pochodziłam i zaczęła pękać skóra + sprzączki metalowe zaczęły przecierać skórę, oddałam do reklamacji a kierownik sklepu odrzucił ją po 14 dniach z adnotacją, że pęknięcia mogą wynikać z niedostatecznej konserwacji obuwia, a zachowanie sprzączki to "naturalna właściwość". Skandal. Udam się do Rzecznika PK.
  • Jeans - ZARA 09-08-2009 g. 12:31:24
    Kupilem spodnie jeans w Zarze kolor czarny, co prawda spodnie z początku farbowały i po pierwszym praniu już widać było że znacznie sie sprały - choć to mi nie przeszkadzało znacząco. Te właśnie spodnie zakupilem 8 msc. temu i miesiąc temu zauważyłem że mie sie w kroku zaczęły przecierać a jak przykucłem to mi pękły w kroku i teraz od 3 tygodni nie chodze w tych jeansach. Nie wiem wlaśnie czy złorzyc reklamacje bo spodnie mam 8 msc. Ale w sumie prowo unijne na wszystkie produkty obejmuje 2-letnia gwarancja na produkty. Zare odwiedzam często a kupuje przeważnie buty, spodnie, koszule,bluzki, t-shirt-y. Z butami tez kiedys mialem problem ,a wlasciwie zadnego problemy. Zareklamowalem buty Zary bo mi podeszwa pekla - mialem buty 3 msc. i 2 tyg. wczesniej zauwazylem ze podeszwa mi pekla a wadewykrylem jak byla pogoda deszczowa bo mi te buty przemokly od strony podeszwy. Poszedlem do Zary i od razu wymieniono mi byty na nowe, zapytano jeszcze czy chce zwrot gotowki czy nowa pare butów. Tagze mialem reklamacje zalatwiona super, ale nie wiem co z tymi spodniami teraz... Pzd.
  • Adrian 01-10-2009 g. 03:25:19
    ja kupilem rok temu buty w zarze w UK jedna z najdrozszych wtedy. KMosztowaly ok £50 i nic sie z nimi nie stalo... Kupilem w Polsce kiedys buty i po 1 miesiacu sie rozklejaly, a najlepiej ze spodniami, od noszenia telefonu w kieszeni porobily mi sie dziury. Spodnie tez kupilem w Polsce... Kupilem jeszcze inne spodnie w UK w Zarze i nic sie z nimi nie stalo... Nie wiem co wnioskowac... Czy UK ma lepsza jakosc i nizsze ceny? Czy moze to szczescie?
  • Adrian 01-10-2009 g. 03:26:22
    ja kupilem rok temu buty w zarze w UK jedna z najdrozszych wtedy. KMosztowaly ok 50 funtow brytyjskich i nic sie z nimi nie stalo... Kupilem w Polsce kiedys buty i po 1 miesiacu sie rozklejaly, a najlepiej ze spodniami, od noszenia telefonu w kieszeni porobily mi sie dziury. Spodnie tez kupilem w Polsce... Kupilem jeszcze inne spodnie w UK w Zarze i nic sie z nimi nie stalo... Nie wiem co wnioskowac... Czy UK ma lepsza jakosc i nizsze ceny? Czy moze to szczescie?
  • wolę secondhandy!!! 02-10-2009 g. 19:53:36
    I dlatego wolę pogrzebać w lumpeksach!!! tam też są rzeczy i zary i timberlanda ale płacę za nie ok. 10 zł za sztukę~!!!! Nie martwię się że coś się z nimi stanie po praniu za takie pieniądze!!! A tak efekt jest ten sam- sami zdecydujcie co lepsze---złachana rzecz w Zarze po pierwszym praniu za 200 zł czy to samo za 10 zł?!!! hehehe wystarczy odwiedzić dobry secondhand i można się nieźle obkupić za grosze w porównaniu do galerii handlowych!!!! co prawda nie wszytsko można kupić w lumpeksach (jak buty czy bieliznę) ale reszta naprawdę się opłaca!!!!!!!!! serio!!!!
  • justola 16-11-2009 g. 10:37:53
    Ja kupiłam trzy lata temu kurtkę zimową w zarze i jestem nią zachwycona! Już kolejny rok ją nosze i nie mam zamiaru się z nią rozstać. Po praniu kompletnie nic się nie dzieje, jest nadal ciepła i nie ma śladów użytkowania:)
  • iza 23-11-2009 g. 15:29:20
    A ja kupilam kilka tygodnie temu klasyczny czarny plaszczyk 65% welny, i caly czas mam jakies mieszane uczucia. Plaszczyk za 400 zl, mial kilka pogniecen, ale myslalam ze jakos to wyprostuje, ale gowno nic sie nie da z tym zrobic. No i niestety gniecie sie. Siadanie w takim plaszczu to koszmar. wybralam zare bo myslam ze zaplace wiecej ale bedzie super. NO i SIE PRZEJECHALAM
  • eww;) 28-12-2009 g. 12:24:08
    a ja kupiłam w ZARZE pół roku temu dwie bluzki i jestem bardzo z nich zadowolona. ;) aha, tam ktoś pisał że jak wyprał w pralce to się rozwaliła jakaś rzecz czy coś. ( najpierw trzeba nauczyć się czytać w jakiej temp. prać, czy ręcznie czy w pralce, czy można wirować.. itd. itd. ) ja piorę moje bluzki zgodnie z tym co przeczytałam z metki.
  • eww;) 28-12-2009 g. 12:28:09
    i jest wszystko ok. ; ))
  • KLIENTKA 08-01-2010 g. 22:18:52
    Ja wczoraj kupiłam bluzkę dla dwuletniej córci w Zara w Galerii Mokotów.Dzię zerknęłam na metkę, że pranie ręczne, więc zdjęłam metki, wlałam do miski letnią wodę i zaczęłam ją prać ręcznie. Po kilku minutach czarny napis zaczął farbować a jak dotknęłam kciukiem to się rozmazywał!! Szok!! Złapałam tą bluzkę (jeszcze wilgotną) i pojechałam do sklepu. PAN KIEROWNIK był zdziwiony i nieuprzejmy (czułam się tak, jakbym ją sama conajmniej rozpuszczalnikiem rozmazała!!!) Powiedział, że nie może przyjąć bluzki, bo jest wilgotna. Moje prośby nic nie dały, że jadę z drugiego końca Warszawy, a on się tylko uśmiechał. TO SKANDAL, NIE ZOSTAWIĘ TEGO TAK !!!!! Od razu pokazałam Panu sukieneczkę, którą kupiłam 3 tyg temu z naszytym kwiatkiem, a po wyjęciu z pralki po pierwszym praniu (program delikatny 30 st.-jak na metce) sukienka była bez kwiatka, odkleił się, znalazłam go w pralce i przyszyłam, bo nie chciało mi sie z tym jechać. WIĘCEJ NIC NIE KUPIĘ W TYM SKLEPIE, A NA KIEROWNIKA ZARA W GALERII MOKOTÓW NAPISZE SKARGĘ OFICJALNĄ !!!!!!!!!!!!!!
  • Klaudia 11lata 09-02-2010 g. 18:53:40
    A czy w tym sklepie są ubrania jak dla mnie od 10 ndo 13 lat ??
  • natalia 01-03-2010 g. 14:33:38
    ja kupiłam kozaki w zarze za około 350 zł i po niecałym miesiącu noszenia zapadła mi się podeszwa, rozkleiły obcasy i zrobiły się dziury na piętach. reklamacja oczywiście została odrzucona. również będę się odwoływać.
  • sura 05-03-2010 g. 18:13:15
    Ja tydzień temu kupiłam sukienkę, a parę dni temu zauważyłam, że ma dziury pod pachami. Ani razu jej nie założyłam, nie zdejmowałam nawet metki, wiec dziś poszłam ją oddać. Na co pani kierowniczka stwierdziła, że na pewno była noszona (przeze mnie oczywiście!), że pachnie proszkiem i to dziwne, że nie oddałam jej od razu po zauważeniu dziur. Powiedziała, że odeśle ją do rzeczoznawcy... Według mnie to jest cholernie niesprawiedliwe, a poza tym jestem pewna, że mi odwołają reklamację... Nigdy więcej nic tu nie kupię!!!! :/
  • buszi 22-03-2010 g. 19:15:21
    Kupiłam kozaczki za 300 zł, które po 3 miesiącach wyglądają gorzej niz targu! Nie licząc dziury w podeszwie (?!) rzekoma skóra najlepszego gatunku cała popękała i wygląda okropnie. Buty zakupione na studniówke mojego kolegi zgubiły prawie podeszwy... Nigdy więcej.
  • szaza 24-03-2010 g. 11:00:09
    Za to ja upatrzyłam sobie płaszczyk, który był drogi jak na moją kieszen więc czekałam na przeceny , i kupiłam go w koncu 28 grudnia za 290zł. Z czego wiecie jaka była zima.. dopiero dwa tyg temu założyłam go pierwszy raz.. miałam go może 6 razy na sobie i to też tak.. pójść do szkoły i wrócić z niej.. i dzisiaj wyjmuję go z szafy i nie wiem co mnie wzieło na przyjżenie się jak On jest zrobiony.. i zauważyłam,że na plecach puściły nitki.. i zupełnie się rozpruwa, to wygląda okropnie.. musiało to byc od poczatku słabo zrobione albo źle i szkoda,że się nie przyjżałam.. w sobote jade zareklamować .. jestem ciekawa co mi na to odpowie ich cudowny rzeczoznawca.
  • K 01-04-2010 g. 11:32:06
    Czy jeśli kupiłam spodnie w zarze w Galerii Malta w poznaniu, to moge je wymienic w innej zarze w poznaniu? czy musze koniecznie jechac tam, gdzie je zakupilam?
  • sruszi 16-04-2010 g. 20:58:08
    I dobrze Ci tak BUSZI bo na WYJŚCIA, które się mianuje BALEM STUDNIÓWKOWYM kozaki są źle widziane
  • meg 14-05-2010 g. 12:15:43
    właśnie dzisiaj została odrzucona moja reklamacja butów. zamszowe kozaki pękły na zgięciach po 3 miesiącach użytkowania. powód odrzucenia- uszkodzenie mechaniczne. śmiechu warte. wiedzę po wpisach, że polityka firmy to dobrze zarobić i mieć klienta w ...
  • stefania 02-06-2010 g. 10:52:13
    MAM PRZYKRE DOŚWIADCZENIA Z REKLAMACJĄ BUTÓW BALERINEK W ZARZE W GALERII MOKOTÓW. PANI AUTOMATYCZNIE WPISAŁA NAPRAWĘ OBUWIA MIMI ZE POWIEDZIAŁAM ŻE CHCE WYMIANY BO KLEJENIE PODESZW PRZY OBCASIE MIJA SIĘ Z CELEM.BUTY SĄ DOŚĆ SZTYWNE.ODRZUCONO REKLAMACJĘ I BO STWIERDZONO ŻE KLIENT SAM NAPRAWIAŁ OBUWIE. JAKIŚ KOSZMAR I BZDURY.ODWOŁAŁAM SIĘ I CZEKAM ALE PEWNIE BĘDZIE ODRZUCENIE.NIE SZANUJĄ KLIENTÓW, DZIAŁAJĄ TYLKO NA SWOJĄ KORZYŚĆ ! UWAŻAJCIE NA REKLAMACJE W ZARZE I CO W NICH WYPISUJĄ BO TO JAKIEŚ BZDURY, OBSŁUGA Z ŁASKI OBSŁUGUJE.
  • kol 16-06-2010 g. 19:34:30
    Jak dla mnie to są tam dziwne ciuchy, jakośc H&M w cenie z kosmosu. Za granicą hiszpanskie ciuchy i buty to taniocha i badziew(np. w Niemczech) a u nas hit i szczyt mody :)
  • jacek 20-06-2010 g. 17:27:50
    Ja nie zgadzam się z tym, co napisał wyżej.niemcy chodzą ubrani jak łajzy i lumpy. Ich głównym sklepem w którym się ubierają to H&M. Te głąby nawet uważają, że H&M jest siecią niemiecką. Buhahaha. Zara jest dla nich droga, aczkolwiek uważają, "że się gniecie". Popularne tam są też outlety bezpłciowego Hilfingera - ani to modne, ani ładane oraz Bossa. I tyle prawdy o "modzie" ulicy w szwablandii
  • Kuba 10-07-2010 g. 13:52:44
    czesc. kupilem buty w krakowie, czy moge je zareklamowac w warszawskiej zarze?
  • k. 22-07-2010 g. 18:02:41
    tak w dowolnej zarze na terenie całej polski. z paragonem oczywiście :)
  • matt 08-11-2010 g. 23:55:55
    tydzien temu kupilem w browarze buty ze skory za 360 zl. Ubralem dzis, okazalo sie, ze (buty ze skóry/ zimowe) przemakają. Reklamować?
  • romina75 18-11-2010 g. 16:03:54
    Reklamowałam puchową kurtkę ZARA, bo ...traciła pióra. Chociaż reklamację uznano, to jestem przerazona brakiem profesjonalizmu pracowników ZARA: - w zgłoszeniu niezgodności towaru z umową zaznaczyłam "zwrot gotówki" a pracownik ZARA informuje mnie, że mogę w ciągu 3-ech miesięcy "coś" sobie wybrać!!! Przeciez nie potrzebuję 10 swetrów czy 5 par spodni za 359PLN a kurtkę!! Nie wspomnę o zamrożeniu gotówki na czas rozpatrywania zgłoszenia - szanujące się firmy działają w zgodzie z prawem czyli rozpatruja zgłoszenie niezgodności i informują klienta o decyzji w ciągu 14 dni...Ale nie ZARA! Oni uważają, że ich prawo jest ważniejsze, bo nie powiadamiają klienta tylko oczekują, że to klient do nich zadzwoni... Najlepsza rada: OMIJAĆ ZARA SZEROKIM ŁUKIEM!!!
  • af 01-12-2010 g. 01:33:03
    30.11. 2010 spotkała mnie duża przykrość ze strony personelu działu męskiego sklepu Zara w Centrum Handlowym FOCUS w Bydgoszczy. Oprócz mnie w dziale męskim były dwie osoby i dwie panie z obsługi sklepu zajęte raczej sobą, bo na pewno nie klientami. W sklepie nie dokonałem tego dnia żadnych zakupów niczego nie przymierzałem ani nie korzystałem z kabin. Jednak wychodząc ze sklepy zadźwięczała bramka. Dopiero dźwięk bramki pozwolił ekspedientkom zorientować się, że w sklepie są jacyś klienci. Jedna z nich stwierdziła, że musi dokonać rewizji. Wytłumaczyłem, że nawet niczego nie zdejmowałem z wieszaków ani półek, o czym obydwie ekspedientki mogłyby się przekonać gdyby patrzyły się, co robią klienci znajdujący się w sklepie. Na rewizje nie zgodziłem się. Wtedy jedna z ekspedientek postraszyła mnie wezwaniem ochrony sklepu i, że to oni przeprowadzą rewizję. Na to także nie przystałem. Ekspedientka poprosiła kierowniczkę - ta wezwała policję. Po około 20 min Policja przybyła do sklepu. Zrewidowano zasób mojej torby. Niczego nie znaleziono, - bo też niczego nie ukradłem. Jednak personel bydgoskiej Zary tłumacząc się przed policją z zaistniałej sytuację obarczał winą mnie. Jedna z ekspedientek stwierdziła nawet, że gdybym nic nie ukradł to pozwoliłbym jej, na rewizję i nie byłoby potrzeby wzywania policji. Czyli, dała mi do zrozumienia, że w jej oczach nadal jestem złodziejem mimo tego, że policja przekonywała ją, że niczego nie ukradłem, a po upomnieniu, że powinna mnie przeprosić schowała się na zaplecze. Kierowniczka sklepu nawet nie pojawiła się, kiedy przybyła policja. Jedynie jedna osoba z trójki personelu szeregowa ekspedientka, jaką poznałem przy zaistniałem sytuacji potrafiła przyznać się do błędu i czerwona ze wstydu zdobyła się na przeprosiny. Podejrzewam, że bramka, przez którą wychodziłem była wadliwa. Bo tego dnia przed jak i po tym przykrym incydencie w tym samym centrum handlowym FOCUS przechodziłem jeszcze przez kilka inny bramek i żadna tak nie reagowała jak ta w sklepie Zara. Kierownictwu Zary w Bydgoskim Centrum Handlowym Focus należałoby przypomnieć o elementarnych zasadach kultury, która nakazuje przyznać się do błędu. A osobie niesłusznie posądzonej o kradzież powiedzieć przepraszam.
  • Bima 01-12-2010 g. 15:41:28
    Obsługa w sklepie Zara w Bydgoszczy jest koszmarna. Kilka tygodni temu bezczelnie zostałam potraktowana przez obsługę tej sieci w czasie reklamacji żakietu. Odnoszę wrażenie, że obsługa bydgoskiej Zary w Centrum Focus dobierana jest właśnie pod tym kątem - im ktoś bardziej gburowaty i prymitywny tym lepiej nadaje się za lady Zary - przynajmniej na pewno tej bydgoskiej.
  • kasia 08-12-2010 g. 08:41:29
    kupiłam jakieś 5 dni temu puchową kurtkę w zarze, za 359 zł. Cena wysoka, ale że nie mogłam nic znaleźć odpowiedniego w innych sklepach to się szarpnęłam. zawiozłam do domu, przy pierwszym wyjściu z domu założyłam, i jakie było moje zdziwienie, gdy przy zdjęciu kurtki zauważyłam ze moja czarna bluzka jest cała w piórach! nie kilka pojedyńczych ale cała masa, na rękawach, plecach z przodu. jakaś tragedia. myślałam, ze moze tak za pierwszym razem ale pióra nie przestają wychodzić... cokolwiek ubiorę jestem cała w piórach. nie mówiąc o tym, ze dzięki temu moja wspaniała droga kurtka przy każdym ubraniu robi się coraz cieńsza. dzisiaj jadę z reklamacją, mam nadzieję że mi ją uznają...
  • malena 17-12-2010 g. 16:23:13
    Już nigdy nie kupię nic w Zarze!3 razy odrzucono mi reklamację!oczywiscie za kazdym razem była moja wina!Odwołanie nic nie pomogło, to gdzie mam sie zwrócic?Dzwoniłam do federacji konsumenta i tam poinformowano mnie , ze muszę się zgłosic do rzeczoznawcy.Czyli chyba musiałabym za to zapłacic,nie wspomnę o kosztach dojazdu lub przesyłki!Jak to ma sens.Zara dobrze wie ,że ludzie odpuszczą bo to sie po prostu nie opłaca , wiec bezkarnie i bezpodstawnie odrzucają reklamacje,ktore w innych sklepach zostaja przyjete bez slowa!sporo kupuje więc mam w tej kwestii doświadczenie.Wypowiadam wojnę tandecie i zachecam was rowniez do tego.Bez problemu przyjmuja reklamacje w HM,Reserved,Ryłko.
  • puchowa 28-12-2010 g. 11:40:43
    I jak uznali Ci reklamacje puchowej kurtki? Ja mam ten sam problem, cała jestem w piórach. Reklamowałam kurtkę i odrzucili mi. Teraz pisze odwołanie
  • Ula 01-02-2011 g. 13:41:57
    Ja 18 grudnia 2010 r.-czyli 1,5 miesiąca temu-kupiłam płaszcz puchowy, czarny, pikowany(559 PLN-dla mnie sporo). Nie prałam go jeszcze, ale zaczął wychodzić z niego puch (na zewnątrz i od środka-swetry, spódnice i rajstopy mam w puchu). Najpierw myślałam, że puch się ”ustabilizuje”, chyba jednak nic z tego, więc postanowiłam iść do Zary z reklamacją, ale po przeczytaniu Waszych doświadczeń jestem przerażona, że mogą mi jej nie uznać albo uznać i nie zwrócić gotówki. Może miał ktoś ten sam problem i udało mu się odnieść sukces???
  • martita 04-02-2011 g. 18:43:10
    Odwiedziłam sklep Zara 30 stycznia w niedziele. Znalazłam kilka fajnych rzeczy które chciałam przymierzyć ale jak podeszłam do przymierzalni pani powiedziała mi że mogę wejść do przymierzalni tylko z 4 rzeczami - ok, byłam tego świadoma ale myślałam że wezmę 4 rzeczy do przymierzenia a resztę zostawię u pani która pilnuje przymierzalni. Ku mojemu zdziwieniu ta właśnie pani powiedziała że nie mogę u niej zostawić tych rzeczy i mogę tylko wejść z ilością 4 rzeczy. Stałam jak ta "głupia" z wieszakami w ręku i zastanawiałam się co w takim wypadku mam zrobić? pani nie zaproponowała mi żadnej opcji więc odwróciłam się odwiesiłam rzeczy i zła wyszłam z tego sklepu. Uważam ze ta pani jeżeli nie lubi swojej pracy to może niech znajdzie sobie zajęcie z którego bedzie zadowolona.
  • mczgdynia 09-02-2011 g. 21:09:43
    czesc, ja miałam taka sytuacje z płaszczem puchowym i jestem zazenowana ale nie pozostawie tak tej sprawy . moja siostra równiez miała identyczny problem z tym ze jej po 3 dniach oddali pieniadze( w innym miescie) a mi napisali ze to normalne ze pióra wychodza. masakra i najlepsze w tym wszytskim jest to ze napisal do mnie pracownik sklepu w imieniu dyrektora sklepu...kosmos! kazdy rzadzi sie swoimi prawami .nie wiem czy rzecznik praw konsumenta czy napisac do głównej zary do warszawy nie wiem
  • ~ 13-02-2011 g. 18:54:00
    Ja jeszcze niczego nie reklamowałam w Zarze, za to spotkała mnie dziś bardzo niemiła sytuacja. W ub. tygodniu byłam w CH Silesia z torebką Zary, która się namagnesowała i pikała w każdym sklepie (w końcu w jednym sklepie ekspedientka znalazła mi wszyte zabezpieczenie i poradziła, żebym poszła do Zary i poprosiła o rozmagnesowanie.) Tak też zrobiłam, bez żadnego problemu. Natomiast dzisiaj w innym centrum handlowym również miałam, tym razem inną torebkę z Zary, która również się namagnesowała. Poszłam ją rozmagnesować, ale usłyszałam, że mam przynieść paragon (torebka kupiona prawie 2 lata temu!). W dodatku wezwano kierowniczkę, która powiedziała, że rozmagnesuje mi to jeśli jutro przyjdę, jednak wcześniej ona sprawdzi, czy w ogóle ta torebka została kupiona w ich sklepie a jak nie to ona nie wie, z jakiego źródła ją wzięłam. Strasznie mnie tym tekstem zdenerwowała (nie dość, że była na tyle bezczelna to jeszcze była niemiła) bo nie znoszę jak mnie ktoś oskarża o kradzież. Zastanawiam się, czy mogę w tej sytuacji jakoś zadziałać bo nie chcę tak tego zostawiać (swoją droga nie zamierzam robić tam więcej zakupów, na pewno nie w tym konkretnym sklepie). Czy w ogóle złożenie skargi w takiej sytuacji coś da? I gdzie kierować? Do sklepu w moim mieście czy do Warszawy?
  • 05-03-2011 g. 02:11:36
    Dziewczyny nie przejmujcie sie - w Niemczech nie jest wcale lepiej !!!. ... Obsluga -( Przepiekne Polki - Aroganckie _ bo spia z Facetami z wyzszego pietra i o 20 lat starszymi ale z tej samej Branzy ), nie daj boze zapytac sie o jakakolwiek rzecz ktorej brakuje przy danym ubraniu ( pasek ),- zamiast pomocy - otrzymacie Panie odpowiedz w stylu -czy ma Pani dzis zly humor !?????. Moje Rodaczki w sieci sklepow Zary w Niemczech wogole nie wiedza co to Klient !!!!. Nie wspominajac juz o zaopatrywaniu Rodzin w Ciuchy za 19,95 a normalna cena 129,99 !!!. Niechcacy zdobylam taka odziez - odwieszony plaszcz ( ku mojemu zadowoleniu ) nabylam o 100,00 Euro taniej ,bo byl dla kogos odlozony i przyczepiona Cena nie odpowiadala cenie jaka na tej samej garderobie istniala- ( w umowiomym miejscu byl wlasnie ten jedyny za 19,95 .- i nie chcacy ja go wzielam-ku niezadowoleniu PRacownicy ktora go przygotowala !!!!.) Ze Zara na tym traci - jest mi po malu obojetne !,- poniewaz Niveu sprzedawania towaru traci na tym najbardziej. Tania sila robocza ( po wliczeniu -ile zarobie na czarno ), odbija sie oczywiscie na nas- czyli na Liencie !!!!. Nie podoba Ci sie nie kupuj- reklamacji nie uwzgledniamy !- prawie na cos takiego pracuja pracownice Zary !!!!!!- Jest mi przykro opisywac dziewczyny z naszego Kraju,ale od 10 lat nie zdarzylo mi sie poznac z dobrej strony sprzedawczynie z Polski. Najlepiej w Niemczech do tej pory bylam obslugiwana ze strony innychnarodowosci (troche ciemniejszej karnaci ),-bardzo mile i piekne dziewczyny,ktore nigdy nie daly posmakowac ze sa czyms lepszym. Smutne ale prawdziwe !!!. Rozczarowana Polskim Servisem za Granica !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! .
  • 05-03-2011 g. 02:19:38
    Przepraszam - i oczywiscie Serwisem ZARY !!!. Bo to nie tylko Pracownicy ale Ci ktorym nie zalezy na tym aby Klient byl zadowolony!. Mam nadzieje ze ktoregos ranka - zlapia sie za glowe,i powroca do poczatkow istnienia.............kiedy wdzierali sie na rynek !. Musialam to dodac- poczekajmy ,byc moze niedlugo inna Marka ich przebije , czego sobie i Wam wszystkim zycze !!!.
  • 13-03-2011 g. 21:05:51
    Ja miałam bardzo niemiła sytuacje tydzien temu w Zarze, kupiłam na allegro torebke (dość drogo) ,ale ze skóry z Zary. I niestety nie był odmagnesowany klipsik więc niestety zabrzęczałam wiele razy-w innych sklepach nie było problemu tłuamczylam sie ze to wina torebki, a w zarze...szkoda gadać, niemiła Pani spytala sie mnie ile mam torebke ja powiedzialam ze tydzien i ze kupilam ja na allegro i bylabym rada gdyby mi ja odmagnesowali-oczywiscie Pani odmwoila (bo nie mialam paragonu) potem powiedziala ze kto normalny kupuje na allegro rzeczy z zary i ze ta torebka jest oczywiscie z nielegalnego handlu...myslalam ze ja trzasne...co za bzdury!widac jak zara trkatuje potencjalnych klientow..a powiem ze uwielbiam kupowac w tym sklepie i wydaje miesiecnie co najmniej kilkaset zlotych w tym sklepie...zawiedziona1!
  • myszka 05-04-2011 g. 00:01:52
    Niestety ta Pani miała rację, większość nieużywanych rzeczy na allegro to rzeczy kradzione. A już na pewno jeśli mają zabezpieczenia! Pomyśl sobie że każdy złodziej mógłby przychodzić tak jak Ty i prosić o zdjęcie zabezpieczenia- idiotyzm! Więc nie miej pretensji do obsługi sklepu. Pozdrawiam
  • Moniula 24-08-2011 g. 19:38:11
    Witajcie, mam taki problem, mianowicie kupiłam z 2 miesiące temu seledynowe jeansy. Założyłam je może z 2 razy przez ten czas bo za bardzo nie mam do czego ich nosic. No i ostatnio wyjelam je z szafy chcac zalozyc w koncu i postanowilam dla odswiezenia je wyprac.... I jestem przerazona!!! nie dość ze strasznie farbuja to w dodatku w kilku miejscach zrobily sie jasniejsze plamy! Chciałabym je zareklamowac ale oczywiscie pech chcial ze paragon musial mi sie gdzies zamoczy bo prawie nic na nim nie widac!! :( czy jest jakakolwiek szansa ze przyjma mi je?
  • indygo 24-11-2011 g. 11:22:11
    Kupiłam w zarze w arkadii płaszcz puchowy za 460 zl po kilku założeniach rozszedł się szew na rękawie, a nie jest za mały..... mam paragon więc będę reklamować.....
  • Violcia krk 23-01-2012 g. 15:10:52
    Ja kupiłam dokładnie 13 dni temu torebke małą za 199zł naszczęście zachowałam paragon i metke, torebka się przy uchu popruła ide ją dziś zareklamować ciekawe co mi powiedzą!
  • Aga 25-01-2012 g. 10:19:18
    Ja kupiłam dla dziecka letnią kurteczkę za blisko 100 zł., po jakimś czasie zauważyłam, że odrywają się mankiety od rękawów, okazało się że mankiet jest oddzielną częścią a materiał rękawa jest w niego wszyty. Problem polegał na tym, że kurteczka była z cienkiego materiału, który po prostu się pruł. Na domiar złego kurtka zaczęła się niszczyć na wakacjach i w takiej uszkodzonej kurtce dziecko musiało chodzić. Po powrocie złość mi trochę minęła, poza tym nie mogłam znaleźć paragonu, ale jak wpadł mi w ręce złożyłam reklamację, w moim odczuciu całkowicie uzasadnioną ale jak się okazało zaproponowano mi jedynie naprawę. Zgodziłam się, choć zaznaczałam,że wg. mnie naprawa nie jest możliwa, ponieważ część materiału po prostu się popruła ale Pani przekonywała mnie, że jeśli nie będę zadowolona z naprawy mogę ja zakwestionować. Po odbiorze kurtki z naprawy okazało się, że mankiety zostały ręcznie podszyte, są różnej szerokości i w ogóle wygląda to beznadziejnie. Złożyłam odwołanie i jak się można było spodziewać stwierdzili, że naprawa jest OK. Złożyłam zażalenie do Rzecznika Praw Konsumentów ale na razie zero odzewu, rozważam skierowanie sprawy do Sądu, oni chyba bazują na tym, że ludziom się po prostu nie chce bo jak czytam większość powyższych wpisów to uważam, że są to oszuści, którzy sprzedają chłam za grube pieniądze.
  • Dodo 13-02-2012 g. 16:45:20
    Zara to beznadzieja. Kupiłem farbujące spodnie i oddałem do reklamacji.Spodnie były kilka razy prane i nie przestały farbować.Dzisiaj odebrałem spodnie z reklamacji, rozpatrzonej negatywnie.Powód-w materiałach denim farbowanie jest normalne. Jeśli ktoś chce mieć pofarbowane inne rzeczy podczas noszenia, oraz sofy i fotele w domu to polecam Zarę
  • Mary Jane 03-04-2012 g. 15:45:09
    Też mam taką farbującą sytuację z granatowymi spodniami za 149,00zł. Żeby tylko moją skórę farbowały... Zniszczyły mi jasne buciki o wartości 369zł i szarą torebkę o wartości 692,00zł. Buciki kupiłam w tym samym dniu co felerne spodnie, raz ubrałam je do tych spodni i po butach. Jako, że nowe spodnie miałam ubrane na sobie 2 razy, jeszcze ich nie prałam więc postanowiłam złożyć reklamację z żądaniem zwrotu pieniędzy za zakupiony towar oraz zadość uczynienia za zniszczone rzeczy. Jeśli firma Zara nie ustosunkuje się do mojej prośby skieruję sprawę na drogę sądową. Trzeba walczyć o swoje prawa. Zwłaszcza, że rzecznik praw konsumenta to potwierdza i przyznaje rację. Proces reklamacji i odsyłania klienta z kwitkiem jest skalkulowany na to, że klient się znudzi i odpuści sprawę. Przecież nie będę prała spodni Bóg wie jak dużo razy, żeby przestały mi farbować inne części garderoby. Kolor prędzej stracą i zeszmacą się, zanim nadadzą się do użytkowania. Czekam 14 dni ale spodziewam się odrzucenia reklamacji... Już załątwiam sprawy z kancelaria prawną! Czy ktoś próbował walczyć w ten sposób z powodu farbujących ubrań? Polecam jeansy kupować w Lee lub Wrangler. Dobra jakość i nie zdarzyło mi sie jeszcze, żeby odrzucili mi reklamacje nawet na zerwaną szlufkę lub przetarcie w kroku. Cena może wysoka ale warto. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby kupować w szmatławej Zarze!! Czasami nie wearto oszczędzać.
  • eeen 30-08-2012 g. 18:20:08
    kupilam cytrynowe spodnie z zamkami... po pierwszym praniu(zgodnie z instrukcja na metce) kolor sie wypral w kiklu miejscach mam plamy... sniezno biale plamy jak po uzyciu wybielacza....pralam w delikatnym plynie do prania :/ jednak marka to nie wszystko...
  • Gosia 11-01-2013 g. 21:17:16
    musze przyznac ze ciuszki kupione w Polskiej filii ZARA sa baaaaaaaardzo zlego gatunku. Uwielbiam zare, mieszkam w Monachium i pierwszym sklepem w jakim robie zakupy jest wlasnie zara. Nigdy nie zglosilam reklamacji, zawsze jestem zadowolona. Az tu nagle kupilam w Polsce w Zarze sukienke na sylwestra-i nie powiem kosztowala juz po przecenie dwa razy wiecej niz w monachium (Monachium 30euro-polska 280zl). mialam ja 3 godz na sobie i od biustu peknal szew na dlugosci cm. Nie wiem czy zglosic reklamacje bo z tego co czytam to moga ja odrzucic. Jestem rozczarowana!!
  • Ligi 07-04-2013 g. 17:38:08
    Ostatnio kupiłam w Zarze buty za 399 zł, wczoraj wchodzę i aż mnie zamrozilo kosztują 199 i to na normalnej białej matce cena- po prostu zmienili cenę tak jakby byla taka od samego poczatku. Ekspedientka poinformowała mnie, ze czasem tak sie zdarza, ze to nie jest żadna wyprzedaż bo byłaby informacja i metka na pomarańczowo tylko to zmiana ceny. Trafiło mnie. Jestem stałym klientem ale takie postępowanie to jawna niesprawiedliwość i naprawdę brak przyzwoitości. A 200 zł różnicy to jednak dużo.
  • Ania 11-12-2013 g. 10:24:57
    W zeszłym roku kupiłam córce kurtkę jesienną po miesiącu puścił szew, Została naprawiona. Po roku zamek się popsuł( suwak został mi w rękach) więc po roku dałam kurtkę na reklamację po tygodniu dostałam smsa że już reklamacja rozpatrzona i abym przyszła jaki było moje zdziwienie że nie naprawili suwaka tylko powiedzieli abym sobie wybrała nowa kurtkę. Tak więc córka ma nowa większą już kurtkę i znów gwarancję na 2 lata.
  • yuma lis 15-12-2013 g. 16:54:21
    a najlepiej jest kupic sobie otwieracz do klipsow na tablicy i zapomniec co to jest kolejka do kasy nawet ze zwrotem i mozna zarobic
  • yuma lis 15-12-2013 g. 17:12:49
    a co do obnizek ceny jezeli kupicie cos w normalnej cenie a pozniej do 30 dni od twojego zakupu bedzie wyprzedaz mozesz kupic ten sam produkt i oddac ciuch z wyprzedazy z paragonem co kupiles bez wyprzedazy zarabiasz na roznicy i oczywiscie dalej masz paragon na ciuch z wyprzedazy dotyczy to calego asortymentu z pooozzdrowieniami dla ekspedientek
  • herm 22-03-2014 g. 19:54:55
    niestety sklepy odzieżowe często bezpodstawnie odmawiają reklamacji licząc, że kupujący zrezygnuje ze swoich praw. Jeżeli macie taki problem to pomagamy konsumentom w sporach ze sprzedawcami, a w niektórych przypadkach sami wypłacamy pieniądze nawet w ciągu 7 dni ! ! Bezpłatna analiza każdej sprawy ! Napisz reklamacje@hermesconsulting.pl lub zajrzyj na reklamacje24.com, polecamy. Warto walczyć w swoje prawa i nauczyć sprzedawców, że mają obowiązek je respektować.
  • dodus 18-04-2014 g. 22:30:31
    Jakis nie caly rok temu kupilam skórzana kurtke w zarze kosztowala cos kolo 800zl. jednak gdy sie ubrudzila i zanioslam ja do pralni doznalam szoku jak Pani mi powiedziala ze moja kurtka jest jednorazowka i nie nadaje sie do prania co wynika z metki. Jest to laczona skora(ciemne rekawy, jasny srodek) i moze zafarbowac jedyne co moge zrobic to zostawic ja na wlasne ryzyko. Stwierdzilam ze udam sie z tym do sklepu i zareklamuje bo jednak nie jest to malo kasy za kurke jednorazowke. Pani menagerka ktora zjedla wszystkie rozumy stwierdzila ze jest to oczywiste ze nie mozna jej prac i wynika to z metki wiec to moj problem bo moglam przeczytac to przed zakupem... Sorki ale nie wpadlam na to ze kurtka za tyle kasy moze nie nadawac sie do prania:/ tak wiec zostawilam kurtke w sklepie i powiedzilam Pani aby zachowala ja sobie na pamietke jaki szajs sprzedaja za taka kase i ze wiecej tam nie wroce. Jej mina byla bezcenna. osobiscie napewno juz nie wróce do tego sklepu i odradzam to wszytkim
  • Anonim 02-10-2014 g. 21:22:01
    kupilam kurtke w sierpniu ubieglego roku za 499zl (sporo jak na moja kieszen) nie wytrzymala nawet zimy... Podszewka jest zapinana na nity ktory zaczely sie urywac... Oddalam kurtke na reklamacje a oni wyslali mi list ze jests to ukszkodzenie mechaniczne i nic mi z tym nie zrobia... Jakim prawem za tyle pieniedzy taki szajs... Nawet jej nie pralam i zle nie uzytkowalam zeby sie moglo tak stac ... Po przeczytaniu tych komentarzy bd ja jeszcze raz reklamowac nie dam sie tak :)
  • Anonim 24-01-2015 g. 18:38:46
    Witam, tez kupiłam kurtkę puchowa w zarze (399 zł),myślałam ze starczy mi na kilka lat,a tu po 2 tygodniach zaczęły wyłazić pióra w rożnych częściach kurtki, na szwach i przebijając materiał!!! Wiec ją zareklamowalam,odrzucono moją reklamacje tłumacząc sie ze cyt:"wychodzenie piór jest naturalnym procesem w przypadku wypełnienia puchowego w kurtce. Po pewnym czasie wychodzenie piór ustępuje.Spółka nie ponosi odpowiedzialności za zgoszoną wadę".!!!!
Dodaj swój komentarz
Dodaj swoją opinię:

Nick:

Treść: