Hexeline kreacje wieczorowe

Hexeline - styl bardzo elegancki, kreacje wieczorowe. Nonszalancja i nietuzinkowość. Moda z najwyższej półki dla kobiet. Polska dobra firma z 25 letnią tradycją. Początkowo firma Haliny Zawadzkiej powstała w 1981r. (Łódź). Od 1989 pod marką Hexeline zaś Halina Zawadzka do dziś jest właścicielką i główną projektantką. Ubrania Hexeline do nabycia równiez w ekskluzywnych butikach za granicą. 
Artykuł: Galeria Mokotów - opis centrum i spis sklepów
Hexeline - styl bardzo elegancki, kreacje wieczorowe. Nonszalancja i nietuzinkowość. ...
Czytaj cały artykuł i ogladaj więcej zdjęć: Galeria Mokotów - opis centrum i spis sklepów

Komentarze
  • karolinka 06-12-2007 g. 16:11:28
    czy ktos moze powiedziec mi jakie sa ceny w tym sklepie?
  • p 28-12-2007 g. 12:32:56
    200-800 zł
  • myszy 07-02-2008 g. 21:46:16
    kiedys kupiłam sobie sukienke w tym sklepie, była jak marzenie .. taka sliczna..wydałam na nia 500zł i moge z pewnoscia stwierdzic ze było warto
  • vita 10-01-2009 g. 15:29:22
    W tym sklepie każda rzecz jest warta swojej ceny. Ceny są dość wysokie.
  • Jolka 27-05-2009 g. 23:17:16
    Sukienki oraz marynarki rzeczywiście super. Nie zgodzę sie jednak, że "każda rzecz warta swej ceny". Tu można sie niemile rozczarować - kupiłam top, w którym aplikacja zeszła po 3 praniu (100zł), sweterek, w którym puscił szew po 1 ubraniu (199 zł). W tym drugim przypadku zgłosiłam reklamację i firma dokonała naprawy ale uważam, że coś takiego nie powinno sie zdarzyć (jakość?)
  • Nina 24-10-2009 g. 16:56:31
    Kiedyś mieli dobrą albo nawet bardzo dobrą jakość, chociaż zawsze było drogo. Od dwóch trzech lat jest coraz gorzej. Dwa lata temu kupiłam bluzkę, jedwabną za 650zł, po pierwszym praniu lewy rękaw skurczył się i został krótszy o dwa centymetry niż prawy. Pani w sklepie nie przyjęła reklamacji, podobno jedwab tak ma i to jest normalne. Napisałam do nich list, ale nikt nie odpowiedział, nie miałam czasu się z nimi kłócić więc poszłam do krawcowej i ona mi za kilkadziesiąt złotych tę bluzkę poprawiła. Jak łatwo się domyślić to był mój ostatni zakup w HEXELINE.
  • Maja 31-10-2009 g. 23:07:20
    Ostatnio spodobała mi się jedwabna sukienka za ponad 1200 zł.Nie było mojego rozmiaru ,a więc poprosiłam aby pani sprowadziła mi ją z innego sklepu.Sama zresztą to zaproponowała.Po przymierzeniu jej postanowiłam ją kupić. Po czym pani stwierdziła ,ze za sprowadzenie sukienki musi doliczyć mi 16 zł za kolportera. Byłam bardzo zdumiona tymi słowami. Nie chodzi mi o te 16 zł, ale uwazam,ze dla takiej prestizowej firmy to wstyd.Biorąc pod uwagę jeszcze te ceny.Wiele razy mialam podobną sytuację w sklepie Trussardi i nigdy nie było mowy o takich problemach.Jestem bardzo zdegustowana i myslę podobnie jak Nina.
  • 29-07-2010 g. 15:15:53
    W Hexeline kupuję zawsze wyjściowe suknie, sa poprostu piękne i gustowne, zawsze wzbudzają zachwyt. Krój i rozmiar jest idealnie dopasowany do mojej figury. Jeśli chodzi o materiały hmm.. powiem tak; nauczyłam się delikatnie z nimi obchodzić w trakcie prania i chyba tylko dzięki temu nie mogę narzekać. Muszę się niestety zgodzić z powyższa opinią, obsługa w niektórych punktach jest marna. Obawiam się że punkty franszyzowe zaniżają poziom obsługi i podejścia do klienta. Ja mam kontkat z sklepem w Galerii Mokotów i jestem zawsze zawiedziona postawą pracujących tam Pań. Kiedyś przekonywały mnie do zakupu niechcianej sukienki sugerując że tej, która mi się podoba nie ma już mojego rozmiaru w sprzedaży, a ja swobodnie kupiłam sukienkę w innym punkcie.. i to by było na tyle
  • byly pracownik 26-12-2012 g. 13:24:34
    Zarobki na zenujacym poziomie, bardzo zroznicowane, obiecuja zlote gory, pramie od utargu ale w efekcie koncowym mozna dostac zaledwie grosze, glodowe stawki. Chory system indywidualnej sprzedazy, wyscig szczurow, zla atmosfera przez to miedzy personelem, kazdy sie przesciga i walczy o kase ktorej i tak ledwo kapna. Firma wiele traci bo nie zalezy im na docenieniu i stalym personelu, nie sa w stanie zaplacic i miec w zamian stala obsade.Wola zmieniac ludzi jak rekawiczki i rzucic ochlapy w postaci tzw.pensji.Zla droga do tzw.luksusowej marki, szkoda, bo sukces firmy tkwi w ludzich, ktorzy ja reprezentuja ale warunkiem jest szacunek do nich i odpowiedna gratyfikacja. Chetnie popatrze na ich upadek, nie zasluguja na pracownikow, ktorzy jeszcze tam zostali a pewnie w niedlugim czasie tez uciekna.
Dodaj swój komentarz
Dodaj swoją opinię:

Nick:

Treść: